MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Kwiaty doniczkowe marnieją albo nie kwitną? Tego im nie rób! 12 błędów w uprawie kwiatów doniczkowych. Jak nie zostać „zabójcą kwiatów”?

Katarzyna Laszczak
Katarzyna Laszczak
Czasem rośliny doniczkowe marnieją z powodu braku opieki, a czasem z naszej nadgorliwości.
Czasem rośliny doniczkowe marnieją z powodu braku opieki, a czasem z naszej nadgorliwości. Cottonbro Studio/pexels.com
Zdarza się, że kwiaty doniczkowe źle rosną, żółkną, schną albo nie kwitną, pomimo że o nie dbamy. Czasem jednak popełniamy błędy, których skutki bywają naprawdę opłakane. W dodatku bywa, że robimy je w najlepszej wierze. Sprawdź, jak nie zostać „zabójcą kwiatów”. Na te błędy uważaj.

Spis treści

Wiele kwiatów doniczkowych jest łatwych w uprawie i odpornych na różne warunki. Do najbardziej popularnych obecnie należą między innymi zamiokulkasy czy sansewierie. Jednak nawet one nie zniosą wszystkiego i bywa, że żółkną i marnieją. A co dopiero rośliny, które są bardziej wrażliwe i mają większe wymagania? Jednak nie ma się co zniechęcać do uprawy kwiatów domowych, tylko trzeba wiedzieć, na co zwrócić uwagę. Bo bywa, że najgorsze błędy popełniamy w najlepszej wierze. Zobacz, na co zwrócić uwagę. To naprawdę łatwe.

Podlewanie kwiatów doniczkowych. Łatwo o zabójczy błąd

Wszyscy wiemy, że kwiaty doniczkowe trzeba podlewać. Jednak właśnie przy tej niby banalnej czynności popełniamy najpoważniejsze błędy. Dlaczego? Bo rośliny mają bardzo różne zapotrzebowanie na wodę. A zdarza się, że chcąc dobrze zaopiekować się rośliną, podlewamy ją zbyt często. To najprostsza droga do zabicia zamiokulkasów, sansewierii i innych sukulentów. To, jak często podlewamy rośliny, trzeba dostosować do gatunku. Jednak z dwojga złego większość kwiatów lepiej znosi czasowe przesuszenie niż ciągłe zalewanie. Niewiele wytrzyma ciągle mokrą ziemię! Dobrze sprawdza się zasada, że górna warstwa podłoża (na ok. 1 cm, a przypadku sukulentów – 1/3 ziemi) powinna przesychać, zanim znów chwycimy za konewkę. Najlepiej jednak sprawdźmy, jakie potrzeby ma dana roślina. Bez trudu znajdziemy tę informację w opisie gatunku w Internecie.

Zimna woda zdrowia doda? Uwaga na ten błąd

Przy podlewaniu warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Bywa, że do konewki lejemy zimną wodę z kranu i taką „świeżą” od razu podlewamy kwiaty. To błąd, który może mieć fatalne skutki. Bo nagłe schłodzenie korzeni to szok dla rośliny, woda zawiera też pewne związki używane do uzdatniana, które niekoniecznie są dobre dla roślin. Dlatego najlepiej podlewać je wodą o temperaturze pokojowej i odstaną. Nie trzeba do tego żadnych specjalnych starań. Wystarczy, że kiedy skończymy podlewać, nalejemy wody do konewki i zostawimy ją do kolejnego razu. A już w ogóle ideałem jest używanie do podlewania wody przegotowanej (to również mniej kłopotliwe niż się wydaje).

Rośliny kochają mocne słońce? Niekoniecznie

Wiele kwiatów doniczkowych kojarzy się z tropikalną dżunglą, a ta z kolei – z intensywnym słońcem. I rzeczywiście sporo roślin domowych pochodzi z tropikalnych lasów, ale rosną one w jego niższych warstwach. I są osłonięte przez drzewa. Dlatego wcale nie lubią mocnego, bezpośredniego słońca, które parzy ich liście. Oczywiście rośliny potrzebują światła, ale powinno ono być rozproszone, np. przez firankę. Szczególnie niebezpieczne są parapety okien wychodzących na południe, których nic nie zacienia. Latem naprawdę niewiele roślin zniesie takie nasłonecznienie.

Przesadzanie kwiatów doniczkowych

Od czasu do czasu kwiaty trzeba przesadzić. Warto to zrobić zaraz po zakupie, ale potem również. Robi się to to wiosną, co rok lub rzadziej. W praktyce wtedy, gdy roślina „wyrośnie” z doniczki (np. jej korzenie zaczynają wystawać). Większość roślin znosi ten zabieg dobrze, ale nie wszystkie. Do roślin, które tego nie lubią, należą np. hoje. Jednak nie zaniedbujmy całkiem wymiany ziemi, bo rośliny wyczerpują składniki pokarmowe z ziemi i potrzebują nowej.

Wybór doniczki. Rozmiar jest ważny

Wybór doniczek jest duży i warto wybrać taką, która nam się podoba i pasuje do wnętrza. Ale trzeba też zwrócić uwagę na jej wielkość. Często wydaje nam się, że w dużej nasz kwiat będzie miał dużo miejsca i będzie sobie wygodnie rósł. Tymczasem po przesadzeniu roślina nie kwitnie (to częsty przypadek skrzydłokwiatów) albo przestaje rosnąć. Rzecz w tym, że roślina rzeczywiście „zagospodarowuje” miejsce w doniczce, ale wytwarzając korzenie, a nie liście i kwiaty. Dlatego rośliny trzeba przesadzać do doniczek niewiele większych niż te, w których rosły do tej pory.

Taka ładna osłonka? Pamiętaj o drenażu!

Trzeba też pamiętać, że rośliny w mokrej ziemi zgniją, dlatego najlepiej wybierać doniczki, które mają otwór w dnie. Jednak jeśli kusi nas ładna osłonka, bez dziurki (ich wybór jest większy niż doniczek), to mamy dwa wyjścia. Pierwsze to takie, że wstawimy do niej roślinę rosnącą w doniczce (wtedy sama doniczka może być zwyczajna, plastikowa). Pamiętajmy tylko, żeby po podlaniu w osłonce nie zostawała woda. Drugie – to posadzenie rośliny w osłonce, ale wtedy koniecznie trzeba na jej dno dać grubą warstwę drenażu i starannie podlewać rośliny. W praktyce łatwiejsze i bezpieczniejsze jest pierwsze rozwiązanie.

Grunt to ziemia. Ale jakie podłoże dla kwiatów doniczkowych jest dobre?

W każdym sklepie ogrodniczym, a nawet wielu zwykłych sklepach i marketach bez trudu kupimy „uniwersalną ziemię do kwiatów”. W wielu wypadkach to wystarczająca inwestycja (ale nie bierzmy najtańszego, „marketowego” podłoża). Ale są też rośliny, które mają dość specyficzne wymagania. Należą do nich np. niezwykle modne sukulenty. Potrzebują one bardziej przepuszczalnej ziemi. W typowym podłożu zginą też storczyki. Jeśli chcemy przesadzić roślinę, warto sprawdzić, jakiej ziemi potrzebuje. Obecnie jest spory wybór podłoży przeznaczonych dla różnych typów roślin. Unikajmy sadzenia roślin doniczkowych w ziemi z ogródka, bo jest szansa, że będą w niej jacyś „mieszkańcy”, którzy w ogrodzie są pożyteczni, a w doniczce – niekoniecznie.

Nawożenie kwiatów doniczkowych. Więcej nie znaczy lepiej

Rośliny doniczkowe warto nawozić. Ale pamiętajmy, że nadmiar nawozów, szczególnie mineralnych, może być nawet zabójczy. Przestrzegajmy zaleceń producentów nawozów, dotyczących dawkowania. Sięgajmy też po nawozy naturalne, takie jak biohumus, który jest trudny do przedawkowania. Dobierajmy też nawozy do typu roślin. Przede wszystkim nie stosujmy nawozów dla roślin zielonych dla tych, które mają kwitnąć. Będą one wytwarzać liście, a nie kwiaty. Szczególne potrzeby mają też sukulenty i storczyki – wybierajmy nawozy przeznaczone właśnie dla nich.

Podlej kwiaty jajkami, mlekiem, żelatyną, kawą i włóż ząbek czosnku?

Obecnie w Internecie można znaleźć mnóstwo domowych i naturalnych sposobów na nawożenie roślin. Wiele z nich rzeczywiście działa i warto je wykorzystywać.
Jednak tu trzeba zachować zdrowy rozsądek. Trzeba wiedzieć, że nie każdy z nich jest dobry dla wszystkich roślin. Przykładowo nawóz ze skorupek jaj szybko wykończy większość kwiatów domowych (nadaje się on tylko dla roślin, które lubią wapienną ziemią), ale fusy z herbaty docenią paprotki. Sprawdzajmy informacje i korzystajmy z tych, które są zamieszczane na stronach poświęconych roślinom. Trzymajmy się przepisów i nie mieszajmy też wszystkich metod.

Uwaga na zraszanie. Nie wszystkie rośliny to lubią

Jeśli odnajdujemy w sobie pasję do pielęgnacji roślin, zdarza nam się przedobrzyć. Tak jest np. ze zraszaniem. To ogólnie pożyteczny zabieg, ale rzecz w tym, że nie wszystkie rośliny go znoszą. Nigdy nie moczmy kwiatów, nie zraszajmy też roślin, które mają liście pokryte włoskami.

Między kurzem a błyszczącymi liśćmi. Uwaga na te błędy

Liście kwiatów trzeba oczyszczać z kurzu, bo inaczej nie będą one mogły „oddychać”. Ale nie przesadzajmy z dążeniem do tego, by miały super błyszczące liście. Są wprawdzie nabłyszczacze do liści, ale nie wszystkie rośliny je tolerują. Nie smarujmy też liści np. majonezem, co czasem bywa polecane. Z tego będzie więcej problemów niż korzyści.

Uwaga na zimne przeciągi i grzejące kaloryfery

Są jeszcze dwa błędy, na które trzeba zwrócić uwagę zimą. Jeden to sąsiedztwo grzejących kaloryferów. Kwiaty nie lubią takiego miejscowego przegrzania (i suchego powietrza), choć są i takie, które takie warunki wytrzymają. Trzeba też uważać przy otwieraniu okien. Często stawiamy rośliny na parapetach, jednak przy wietrzeniu, mogą one bardzo ucierpieć. Powiewy lodowatego powietrza są dla nich zabójcze.

Przydatne akcesoria do roślin i kwiatów

Materiały promocyjne partnera
Polecjaka Google News - RegioDom
emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Polacy ocenili rząd Tuska. Zaskakujące wyniki

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Kwiaty doniczkowe marnieją albo nie kwitną? Tego im nie rób! 12 błędów w uprawie kwiatów doniczkowych. Jak nie zostać „zabójcą kwiatów”? - RegioDom.pl

Wróć na swidnica.naszemiasto.pl Nasze Miasto