Od 65 lat podziemia pod zamkiem Książ rozpalają wyobraźnię poszukiwaczy skarbów

Od 65 lat podziemia pod zamkiem Książ rozpalają wyobraźnię poszukiwaczy skarbów (© Fot. Polskapresse)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Kierownictwo spółki Zamek Książ oraz dyrekcja Polskiej Akademii Nauk osiągnęły porozumienie w sprawie profesjonalnego przebadania wydrążonych pod zamkiem pohitlerowskich sztolni. Prace te mają potwierdzić lub obalić narastające od 65 lat hipotezy, dotyczące przeznaczenia podziemi.

Według różnych spekulacji w zamaskowanych pomieszczeniach hitlerowcy mieli ukryć skarby, dzieła sztuki, tajne dokumenty lub broń.

- Przedstawiciele PAN zadeklarowali, że do października przygotują dokumentację dotyczącą zakresu prac - mówi Jerzy Tutaj, prezes spółki Zamek Książ. - Mają również przygotować ich kosztorys. Jeżeli będzie wysoki, prace badawcze będą prowadzone etapami.

Na razie wiadomo tylko, że badania będą wykonane w sposób bezinwazyjny, m.in. z wykorzystaniem georadaru. Sytuacja ulegnie zmianie, gdy urządzenia pomiarowe wykażą istnienie zamaskowanych pomieszczeń.

W skład grup badawczych będą wchodzili eksperci, np. z dziedziny górnictwa. Nad całością będą czuwać pracownicy PAN. Sfinansowaniem części prac badawczo-poszukiwawczych zainteresowany jest popularny kanał telewizyjny Discovery Historia.

Według wariantu optymistycznego badanie podziemi powinno się rozpocząć jeszcze w tym roku.
Osoby zaangażowane w rozwiązywanie tajemnic Książa nie mają złudzeń, że dotychczas poznane sztolnie pod zamkiem to tylko część większego kompleksu w podziemiach.

- O tym, że obecny wygląd podziemi różni się od tego z okresu wojny, świadczą np. zeznania Jana Weisa - wyjaśnia Tadeusz Słowikowski, badacz tajemnic zamku Książ. - Pracował on niewolniczo jako więzień przy ich drążeniu i ponownie oglądał je w połowie lat 80.

Wyjaśnienie tajemnic pod-ziemi pod zamkiem Książ ma również na celu zakończenie sporu pomiędzy spółką zarządzającą zamkiem i PAN.
∨ Czytaj dalej



Dotychczas PAN wzbraniał się przed wpuszczaniem do pod-ziemi osób postronnych, by nie zakłócały np. pracy sejsmografów. Kierownictwo zamku chciało natomiast udostępnić podziemia turystom.

Lokum führera
W ciągu 65 lat, które upłynęły od czasu zakończenia II wojny światowej, wokół podziemi pod zamkiem Książ narosło wiele legend. Według niepotwierdzonych teorii pracowano w nich nad budową hitlerowskiej wunderwaffe (cudownej broni). Bardziej prawdopodobne jest, że podziemia służyły jako potężny schron dla Adolfa Hitlera i jego sztabu, który liczył około 3 tys. osób.

Podyskutuj na forum - Czy podziemia pod zamkiem powinny pozostać wyłącznie do dyspozycji PAN?

Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez POLSKAPRESSE Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

farchog (gość)

dobrze , czas najwyzszy na prawde , trzeba wyjasnic choc te tajemnice i tak Wałbrzych ma ich zbyt duzo

benk (gość)

dziennikarze żerujący na tzw "tajemnicach Książa", gdy się okaże , że nic tam nie ma?