Poniedziałek, 15 Marca 2010 Imieniny: Ludwika, Klemens, Longin Wyślij kartkę Zaloguj się | RSS


NaszeMiasto.pl >> Świdnica >> Wydarzenia >> Lokalne >> Automat z batonem kusi między lekcjami

Automat z batonem kusi między lekcjami

Polska Gazeta Wrocławska Janusz Pawul

2009-11-17 22:44:06 , Aktualizacja 2009-11-18 18:10:26

Przegrywamy walkę ze słodyczami i gazowanymi napojami w szkołach

Zamiast kanapek i owoców dzieci jedzą teraz na przerwach batony z automatów (© Janusz Pawul)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij »
Jedenastoletni Kamil już nie zabiera z domu kanapek. Woli 2 zł. Pieniądze wydaje w automacie. I choć nie chodzi o jednorękiego bandytę, a zwykłe batony, jego ojciec nie jest zadowolony. - Automaty uzależniają. Jedne od hazardu, inne od złej żywności - uważa Piotr Wolniewski.
Maszyny z batonami pojawiły się m.in. w szkołach gmin Węgliniec i Pieńsk w pow. zgorzeleckim. Cieszą się olbrzymią popularnością. - Co kilka dni trzeba uzupełniać w nich towar - mówią nauczycielki. Same też dają się skusić na chwilę zapomnienia z batonami: Bounty czy 7 Days. A do wyboru są jeszcze: Mars, Snikers, Twix, Kit Kat, Milky Way...

Agata Słapczyńska, dyrektorka podstawówki w Pieńsku, zapewnia, że wszystkie produkty z automatu są zdrowe. - Firma okazała zaświadczenie - przekonuje.
- Żywność jest zatwierdzona przez sanepid. Nie sprzedajemy chipsów ani napojów gazowanych. Nie mamy niczego w szklanych opakowaniach - wylicza Radosław Niewada z firmy AVG z Żar. Na dłuższą rozmowę nie ma czasu. Nie zdradza, ile automatów umieścił w szkołach.

Tymczasem w zgorzeleckim sanepidzie nie zgłoszono żadnej takiej maszyny, a inspekcja zaleca wycofanie słodyczy ze szkół.
Pediatra Krystyna Krajewska nie pozostawia złudzeń. - To przez nie mamy problem z otyłością i nadciśnieniem u dzieci - mówi. - Uczeń powinien mieć w szkole kanapkę i jabłko.
Na szczęście maszyny z batonami nie wszędzie mają zielone światło. - My nie mamy i nie będziemy mieć - potwierdzają Elżbieta Nowak i Marlena Dzierka, dyrektorki Gimnazjum nr 2 i SP5 w Zgorzelcu. Dlaczego więc w Pieńsku czy Ruszowie przymykają oczy? - Szkoła jest biedna, a za automat są pieniądze - tłumaczy Agata Słapczyńska. - Ministerstwo nie zakazało.

Jak zauważa Justyna Sadlak z MEN, w większości szkół dyrektorzy rezygnują z automatów ze słodyczami. - Kultury zdrowego żywienia nie da się narzucić. Zależy ona od umiejętności dokonywania właściwych wyborów - zauważa. Widać, dla niektórych takie wybory są jeszcze za trudne. I nie chodzi wcale o dzieci.
Szkoła może zarobić też na promocji zdrowia

Z Barbarą Majecką, naczelnikiem Wydziału Edukacji Urzędu Miasta w Zgorzelcu, rozmawia Janusz Pawul

Czy dyrektorzy mogą samodzielnie podejmować decyzje o ustawieniu w szkołach automatów ze słodyczami?
Na razie nikt się do nich nie zgłosił z taką propozycją, ale myślę, że nawet gdyby, to nie miałby szans.

Dlaczego?
My już od dawna prowadzimy w szkołach kampanię promocji zdrowego trybu życia i odżywiania się. Staramy się, żeby nawet ze sklepików szkolnych zniknęły produkty uważane za niezdrowe. Nie robimy tego jednak w formie nacisku, ale poprzez konkurs promujący szkoły, które wywiązują się z prowadzenia takiej polityki i uczą dzieci zdrowego odżywiania.

Jakim zainteresowaniem cieszy się konkurs?
Sporym. Pierwszą edycję już rozstrzygnęliśmy. Wygrała Szkoła Podstawowa nr 3. Nagrodą było 5000 zł na remont i wyposażenie szkolnego sklepiku. Właśnie teraz, w listopadzie, przymierzamy się do ogłoszenia kolejnej edycji konkursu.

A automaty...
U nas w Zgorzelcu raczej nie mają szans.
strona: 1 z 1

regulamin

A po co batony, skoro lepiej benk (gość)
2009-11-19 08:54

byłoby trzymać w automatach tanie modlitewne różańce jednorazówki oraz wybrane kzestawy modlitewne: na klasowkę, na dużą przerwę itp.? To nie tuczy, tylko "ubogaca"

Sondaż

W którym mieście najczęściej sprawdza cię drogówka?

ZOBACZ KONIECZNIE

przewiń w lewo przewiń w prawo